Nowe komentarze  rozwiń
Archiwum    rozwiń

Ze strapontena

o serwisie wyszukiwanie
 

Zaległość 1. Koncert SI 15.03.2016

Nasza (moja z Oną) sympatia do SI trwa. Nic to dziwnego. Orkiestra ta jest zawsze przed 30-ką i się ciągle zmienia. Muzycy stale się zmieniają, ale są zdolni i zaangażowani. To właśnie jest fascynującą i przyciągajacą nas siłą tej orkiestry – grają tak, jak by był to już ostatni koncert w ich życiu, z szaleńczym zaangażowaniem, dynamiką i radością tworzenia!
Wtorkowy wieczór w FH był przeze mnie oczekiwany. SI to orkiestra „po przejściach” w 2015 roku i jest w okresie rekonwalescencji. Trzeba przyznać, że chyba już po. Dla mnie zupełnie nowy skład muzyków, ale stale ta sama żarliwość i radość grania.

Pierwsza część, z koncertem wiolonczelowym Claudio Bohórqueza była dla mnie zbyt stonowana. Dyrygent bardzo uważał, żeby on i orkiestra byli tłem dla wiolonczeli. Solista starał się jak mógł. Ja ten instrument lubię średnio. Jest zbyt cichy no i te głośne niskie skrzypy po strunach. Wolę inne kawałki Dworzaka, zwłaszcza symfonie. Ale gdy na placu (scenie) pozostała już tylko SI dyrygent odżył! Był dynamiczny i troskliwy o każdą nutę jednocześnie, energiczny i wyciszony gdy trzeba. Przypominał mi stylem Bernsteina!

A „moja” SI grała Beethovena fantastycznie. Z polotem i gracją, dynamicznie i perfekcyjnie. Profesjonalnie i jednocześnie z wariactwem młodego wieku. Mówię często, że jak jesteśmy na koncercie SI, to Ona słucha, a ja się patrzę. Zwłaszcza we wtorek, po znacznej modernizacji części mi bliższej, dziewczyńskiej. O nikim nie mogę pisać krytycznie, cały zespół był OK! Ale przecież musi być dla ustalenia uwagi jakiś kontrapunkt. Dla mnie to były oboje. W samym środku, na styku smyczków i dętych. Chłopak i dziewczyna. On profesjonalny w każdym calu – już wielokrotnie widziałem jak był wskazywany do braw przez dyrygentów na wielu koncertach. I ona, spokojna, skupiona na swojej wirtuozerskiej grze. Nie mniej profesjonalna, choć jakby sama w to nie wierzyła. Również i tym razem została „wywołana” przez dyrygenta. I dodam po swojemu: zgrabna, piękna i...skromna. Taka jest właśnie Sinfonia Iuventus.

Wtorek 15 marca. Filharmonia Narodowa. Koncert w ramach 20. Wielkanocnego Festiwalu Ludwiga van Beethovena. Sinfonia Iuventus. Dyrygent Julian Rachlin. Solista Claudio Bohórquez. W programie Koncert wiolonczelowy h-moll op. 104 Antonína Dvořáka oraz VII Symfonia A-dur op. 92 Ludwiga van Beethovena.

Fot. Bruno Fidrych

Komentarze         dodaj komentarz
Dodaj swój komentarz
podpis
komentarz
 
Prosimy o przyjęcie do wiadomości, że przed publikacją wpis zostanie zweryfikowany w celu eliminacji treści, których publikacja jest niezgodna z prawem lub narusza dobre obyczaje.
 
 
 
© 2010-2017 Straponten.art.pl Prawa autorskie zastrzeżone.