Nowe komentarze  rozwiń
Archiwum    rozwiń

Ze strapontena

o serwisie wyszukiwanie
 

Mała i duża Sinfonia Iuventus

Koncerty w Sali Wielkiej Zamku Królewskiego w Warszawie (o powierzchni ponad 320 m kw.!) sa niezwykle atrakcyjne, ponieważ artyści są nie tylko blisko, niemal w zasięgu ręki, ale także przechodzą do garderoby przez foyer z publicznością. Można więc z nimi być w bezpośrednim kontakcie - w przerwie, czy po koncercie, co jest atrakcyjne tak dla nich, jak i dla słuchaczy.

A sama Sala Wielka jest piękna i klimatyczna. Tam też w sobotę 9.11.2013 r. zagrały wszystkie smyczki Sinfonii Iuventus, pod dyr. znanej i cenionej Agnieszki Duczmal. W tym wszystkie nowe smyczki, czyli ostatni nabór młodzieży. Zdolnej i... ładnej młodzieży.

Koncerty per archi, bez instrumentów gromkich, tzn. dętych i perkusyjnych, robią na mnie mniejsze wrażenie. Taki jestem po prostu, mniej finezyjny. Jednak zapał młodych muzyków rekompensuje wiele. Ich Orawa była, jak mawia mój przyjaciel ze Słowacji, excelentna. Już drugi raz jej słuchałem, i może dlatego jakby zaczęła mi się podobać. A może też dlatego, że zagrała ją SI (poprzednio Młoda Polska Filharmonia).

Przed koncertem przypadkiem przedstawiono mnie dyrektorowi  Wojciechowskiemu jako Stałego Blogera Sinfonii Iuventus. Niech i tak będzie, jestem im przecież coś winien za edukację muzyczną. Ale jak będzie źle, to źle napiszę, gdyż piszę co myślę, dla siebie.

W niedzielę 17 listopada Orkiestra SI zagrała w wielkim składzie niecodzienny utwór. Było to pierwsze po 20-tu latach wykonanie poematu symfonicznego Harfy Papuszy, kompozycji Jana Kantego Pawluśkiewicza. Koncert ten, z okazji premiery filmu Papusza , reż. Joanny i Krzysztofa Krauze, odbył się w Studio S1.

Papusza (w języku Romów - lalka), to niewykształcona cygańska poetka Bronisława Wajs (1900-1987), która sama nauczyła się czytać i pisać. Jej twórczość budziła podziw polskiego środowiska literackiego, m.in. Juliana Przybosia, Juliana Tuwima i Jerzego Ficowskiego, który zachwycony tą poezją, przetłumaczył wiersze i wydał w tomiku Pieśni Papuszy (więcej). Do tych właśnie wierszy, architekt i kompozytor krakowski, Jan Kanty Pawluśkiewicz napisał poemat symfoniczny Harfy Papuszy, ilustrację muzyczną, której prawykonanie odbyło się w noc świętojańską 1994 roku, na krakowskich Błoniach,  w wykonaniu Orkiestry i Chóru Polskiego Radia w Krakowie oraz solistów.

Harfy Papuszy to utwór niesamowity. Złożony z odrębnych obrazków, granych przez oddzielne grupy instrumentów. Zaczyna się długa frazą dwóch harf. Kolejne obrazki, często o zupełnie różnym charakterze i rytmice, są chyba bardzo trudne do synchronicznego zagrania przez dużą orkiestrę. Koncert zupełnie nieporównywalny z jakimkolwiek utworem  symfonicznym, zwłaszcza z epoki romantyzmu. Ani nastrojem, ani wrażeniem, jaki robi na słuchaczach. Utwór, w którym jest słychać zauroczenie kompozytora poezją Papuszy, którą podobno przed pisaniem muzyki wielokrotnie czytał.


9.11.2013 r. Zamek Królewski w Warszawie. Koncert symfoniczny Polskiej Orkiestry Sinfonia Iuventus pod dyr. Agnieszki Duczmal. W programie: Anonim - Symphonia de Nativitate (opr. Tadeusz Ochlewski), Henryk Mikołaj Górecki - Trzy utwory w dawnym stylu, Witold Lutosławski - Uwertura na orkiestrę smyczkową, Grażyna Bacewicz - Koncert na orkiestrę smyczkową, Mikołaj Górecki - Divertimento, Wojciech Kilar - Orawa.

17.11.2013; godz. 19:00 - Warszawa, Studio S1 Polskiego Radia im. W. Lutosławskiego. Polska Orkiestra Sinfonia Iuventus pod dyr. Pawła Przytockiego. W programie: Jan Kanty Pawluśkiewicz - Harfy Papuszy. 

fot. pl.wikipedia.org, Portret Papuszy - reprodukcja obrazu Krystyny Jóźwiak-Gierlińskiej.

Komentarze         dodaj komentarz
Ze strapontena
Nie zapomniał, ale nie wiedział czy Przyjaciel życzy sobie wspominania. Ponieważ życzy, to wspominam: koncertu słuchaliśmy razem z Oną, w miłym towarzystwie Dyrektora Muzem Romantyzmu w Opinogórze, Romana Kochanowicza z Jego Oną (zob. wpis W Warszawie i na Mazowszu). Pozdrawiam!
2013-12-07
Przyjaciel
Błyskotliwy autor recenzji uroczego koncertu zapomniał dodać, że przeżywał go w towarzystwie swojego przyjaciela, który jest pod wielkim wrażeniem Orawy Wojciech Kilara i ładnej, utalentowanej młodzieży...
2013-12-07
Dodaj swój komentarz
podpis
komentarz
 
Prosimy o przyjęcie do wiadomości, że przed publikacją wpis zostanie zweryfikowany w celu eliminacji treści, których publikacja jest niezgodna z prawem lub narusza dobre obyczaje.
 
 
 
© 2010-2017 Straponten.art.pl Prawa autorskie zastrzeżone.