Nowe komentarze  rozwi艅
Archiwum    rozwi艅

Ze strapontena

o serwisie wyszukiwanie
 

Maestro Voytek. Proniewicz. 04.07.2012

Urokliwa dolina Pisi-G膮goliny, opodal ksi膮偶臋cego Mszczonowa. To tu, ze wzgl臋du na pi臋kno krajobrazu Radziejowscy zbudowali w XV wieku siedzib臋 rodow膮. W po艂. XVII w. renesansowy dwór  przybra艂 form臋 regularnego barokowego za艂o偶enia pa艂acowego powi膮zanego z rozleg艂ym ogrodem. Pa艂ac go艣ci艂 wiele znakomitych osobisto艣ci polskich i zagranicznych dworów. W 1782 r. Radziejowice przesz艂y w posiadanie rodziny Krasi艅skich. Wspomina艂 te pocz膮tki Jerzy Waldorff: To jest Pa艂ac w Radziejowicach, o bogatych tradycjach zarówno z艂ych jak dobrych, bo膰 przecie偶 tu zacz膮艂 si臋 Potop, kiedy Jan Kazimierz uwiód艂 pani膮 Radziejowsk膮, a w艣ciek艂y pan Radziejowski sprowadzi艂 na Polsk臋 Szwedów. Ale potem Radziejowice dosta艂y si臋 w r臋ce rodziny Krasi艅skich - no czy偶 mam mówi膰 czym dla literatury i kultury polskiej by艂 Zygmunt Krasi艅ski? A ostatni Edward Krasi艅ski sprzeda艂 Radziejowice, aby da膰 pieni膮dze na budow臋 teatru Polskiego w Warszawie... 
Po II wojnie 艣wiatowej zdewastowany zespó艂 pa艂acowy gruntownie odremontowano ze 艣rodków Ministerstwa Kultury i Sztuki. Od roku 1965 pa艂ac pe艂ni funkcj臋 domu pracy twórczej dla artystów. Przyje偶d偶aj膮 tu pisarze, publicy艣ci, aktorzy, filmowcy, muzycy i plastycy. Przez trzydzie艣ci lat sta艂ym rezydentem pa艂acu by艂 Jerzy Waldorff (艣ci艣le Waldorff-Preyss h. Nabram), pisarz, publicysta, kultowy krytyk muzyczny i dzia艂acz spo艂eczny. Sta艂o si臋 wi臋c to, co si臋 sta膰 musia艂o: w dziesi膮t膮 rocznice 艣mierci patrona powo艂ano Letni Festiwal im. Jerzego Waldorffa, który trwa. W tym roku po raz czwarty.

Zd膮偶y艂em po urlopie dopiero na wieczór pi膮ty. W programie Felix Mendelssohn-Bartholdy - Koncert podwójny d-moll na skrzypce, fortepian i orkiestr臋 smyczkow膮 oraz... Antonio Vivaldi, Cztery pory roku (!). Kilka dni po Wenecji! Obawia艂em si臋 tylko, 偶e, s膮dz膮c z tytu艂u,  koncert podwójny Mendelssohna b臋dzie dwa razy d艂u偶szy ni偶 zwyk艂y, ale rozstrzygaj膮ca dla mojego przybycia by艂a obecno艣膰 Sinfonii Iuventus pod batut膮 Jerzego Maksymiuka, z Wojciechem Proniewiczem jako solist膮.

Koncert podwójny trwa艂 do艣膰 krótko. Jego podwójno艣膰, jak si臋 okaza艂o, odnosi艂a si臋 do dwóch wspó艂- lub naprzemianbrzmiacych instrumentów solowych, skrzypiec i fortepianu. Na skrzypcach gra艂a, szumnie zapowiedziana, jako koncertmistrz orkiestry w Brukseli, Paulina Soko艂owska; na fortepianie nasz znakomity pianista, laureat VI nagrody w VIII Konkursie Chopinowskim (1970), Janusz Olejniczak. Pani Paulina gra艂a, w mojej ocenie poprawnie, ale nie zachwycaj膮co. Zaprezentowa艂a te偶, nabyt膮 zapewne w Europie, manier臋 podrygiwania do muzyki w przerwach gry solo, a tak偶e triumfuj膮cych spojrze艅 na widowni臋, charakterystycznych dla zwyci臋zców walk typu wrestling na ringu. Podobne spojrzenia fundowa艂a publiczno艣ci Dominika Falger.

Janusz Olejniczak jest nie tylko znakomitym pianist膮, ale te偶 niezmanierowanym i uroczym cz艂owiekiem. Skromny, ciep艂y, u艣miechni臋ty, nie tylko gra wirtuozersko, ale pi臋knie mówi po polsku. Nie z tej ziemi artyst膮 jest te偶 Jerzy Maksymiuk, genialny muzyk, dyrygent i... brat 艂ata jednocze艣nie, nie majacy lito艣ci dla sztampy i pozerstwa. Trzymaj膮c ju偶 batut臋 w r臋ku opowiada widowni jakie艣 zabawne anegdoty ze swoich koncertów, a orkiestra... czeka.

Publiczno艣膰 - to tzw. Towarzystwo. Toalety, nastrój 艣wi臋ta. Po pierwszej cz臋艣ci koncertu Mendelssohna Ona powiedzia艂a cicho: jak przyjemnie jest s艂ucha膰 dobrej muzyki w kulturalnym towarzystwie, maj膮c na my艣li to, 偶e nikt nie klaszcze. I w tym momencie wybuch艂y gromkie brawa, ku zdumieniu dyrygenta, solistów, orkiestry i melomanów. Tak to teraz jest z Towarzystwem.

Jednak gwiazd膮 wieczoru by艂 dla mnie bezapelacyjnie Wojciech Proniewicz o którym pisa艂em ju偶 trzykrotnie [1 2 3].  W ostatnich latach pierwszy skrzypek i koncertmistrz Sinfonii Iuventus, od maja ju偶 samodzielny solista. Zagra艂 Cztery pory roku fantastycznie, wirtuozersko i z wyczuciem stylu. Koncert w Wenecji  to nic w porównaniu z tym, co us艂ysza艂em w Radziejowicach. Publiczno艣膰 by艂a pod wra偶eniem, brawa bito na stoj膮co.

Pierwszy, krótki bis Proniewicz wykona艂 z orkiestr膮 bez dyrygenta. Jeszcze wi臋kszy aplauz. Skrzypek wykona艂 wi臋c drugi bis, chyba du偶y fragment Jesieni, te偶 z orkiestr膮 bez dyrygenta! Publiczno艣膰 naby艂a wi臋c wra偶enia, 偶e dyrygent, nawet w osobie Maksymiuka, jest orkiestrze zb臋dny. To z kolei spowodowa艂o zdecydowan膮 reakcj臋 Meastro, który wszed艂 za pulpit i zapowiedzia艂: no to powtarzamy fina艂 Zimy. I tak si臋 sta艂o. A publiczno艣膰 jeszcze d艂ugo nagradza艂a brawami na stoj膮co zmieszanego Wojciecha Proniewicza. Dla mnie, od dzi艣, jest on Maestro Proniewicz, a w wersji zachodniej - Maestro Voytek.

Nie wiem dlaczego, gospodarz wieczoru Jerzy Kisielewski, nie zapowiedzia艂 przed wyst臋pem Wojciecha Proniewicza z nazwiska. By艂o to ewidentne faux pas wobec wielkiej jego zapowiedzi promocyjnej dotycz膮cej Pauliny Soko艂owskiej. Typowy nasz prowicjonalizm - to co u nas, to be, ale Europa to dopiero to. Otó偶 powiem dobitnie. Europa przede wszystkim jest tu, w Polsce. Wiem, bo zje藕dzi艂em ostatnio ze szczegó艂ami ca艂膮 Europ臋 i USA. Stany Zjednoczone to po prostu nowe upadajace cesarstwo rzymskie. A w wielu krajach Europy Zachodniej (w zasadzie wszystkich, z wyjatkiem strefy niemieckoj臋zycznej) panuje nastrój dogasaj膮cego dansingu. Brudne, 艣mierdz膮ce miejsca publiczne (np. hipermarket Auchan w Mestre), widoczna bieda i brak perspektyw dla zwyk艂ych ludzi.

Gdyby raz jeszcze prowadzacy koncert nie zapowiedzia艂 Proniewicza z nazwiska, to rozpoznacie go po dwóch szczegó艂ach: ma zawsze wielk膮 bia艂膮 chusteczk臋 pod brod膮 na skrzypcach, a w czasie braw, zamiast z dum膮 przyjmowa膰 aplauz niewidz膮cym wzrokiem w dal, ciekawie i szczegó艂owo przygl膮da si臋 widzom i z lekkim usmiechem szuka znajomych twarzy (jak na zdj臋ciu).

4.07.2012. IV Letni Festiwal im. Jerzego Waldorffa, Radziejowice. Koncert Cztery pory roku. Program: Felix Mendelssohn-Bartholdy - Koncert podwójny d-moll na skrzypce, fortepian i orkiestr臋 smyczkow膮 op. 17, Antonio Vivaldi - Cztery pory roku. Wykonawcy: Polska Orkiestra Sinfonia Iuventus pod dyr. Jerzego Maksymiuka. Soli艣ci: Janusz Olejniczak - fortepian, Paulina Soko艂owska - skrzypce, Wojciech Proniewicz - skrzypce, Ewa Mrowca - klawesyn.

Zdj臋cia: turystyka.wp.pl, topnews.in, www.pa艂acradziejowice.pl

Komentarze         dodaj komentarz
Urszula
Niesamowite, jak wiele czasu ma pani Paulina, 偶eby tyle tutaj pisa膰 i si臋 broni膰 ;) Czemu nie mo偶na si臋 pogodzi膰 z faktem, 偶e nie jest si臋 w czym艣 wybitnym i nie zachwyca si臋 publiczno艣ci swoj膮 gr膮? Podrz臋dna orkiestra, ale za to w Brukseli czy w innym zachodnim pa艅stwie to jest to! To w naszym kochanym kraju robi niestety wra偶enie, ma Pan racj臋 ;)
2012-07-16
Jacek
Co do norm zachowania artysty na scenie... Rzeczywi艣cie kodyfikacji nie ma. S膮 za to pewne normy zachowania na scenie przyj臋te zwyczajowo. I nie ma to 偶adnego zwi膮zku z poziomem artystycznym. Albo publiczno艣膰 si臋 szanuje, albo nie. Muzyk na scenie, podobnie jak ka偶dy wyst臋puj膮cy artysta musi dba膰 o publiczno艣膰. A jak b臋dzie zachowywa艂 si臋 g艂upio lub lekcewa偶膮co, ot tak sobie, bo tak chce, to lepiej na scen臋 niech ju偶 nie wychodzi i skupi si臋 na nagrywaniu p艂yt.
2012-07-12
Alt贸wka3
Recenzja napisana przez zwyk艂ego s艂uchacza wci膮偶 pozostaje recenzj膮. I, tak jak ju偶 pisa艂am, ka偶dy ma prawo do w艂asnej opinii, w tej kwestii si臋 zgadzamy. Pisze Pan, 偶e s艂贸w "koncertmistrz orkiestry w Brukseli" u偶y艂 pan Kisielewski. Pan Kisielewski poda艂 te偶 nazw臋 orkiestry... Nie znalaz艂 jej Pan w sk艂adzie EUYO, gdy偶 aby wzi膮膰 udzia艂 w przes艂uchaniach do tej orkiestry muzycy musz膮 mie艣ci膰 si臋 w granicy wiekowej 14-24 lat, a pani Paulina w wieku lat 24 ko艅czy艂a (z wyr贸偶nieniem) UMFC w Warszawie, graj膮c otwarty dla publiczno艣ci recital, kt贸rego mia艂am przyjemno艣膰 s艂ucha膰... Jest natomiast koncertmistrzem Charlemagne Orchestra for Europe pod batut膮 pana Van de Velde, kt贸ra gra, rzeczywi艣cie, najcz臋艣ciej albo w sali koncertowej Kr贸lewskiego Konserwatorium w Brukseli albo w Bozarze. Poza tym gra te偶 w niezwykle entuzjastycznie przyj臋tym przez krytyk贸w w Belgii Maeterlinck Quartet. Wykonanie Symfonii Koncertuj膮cej Mozarta na skrzypce i alt贸wk臋, o kt贸rym Pan wspomnia艂, jest przyk艂adem solowej dzia艂alno艣ci artystki.
Pisze Pan r贸wnie偶 o nadu偶ywaniu zwrot贸w typu "wybitny muzyk", "laureat wielu nagr贸d i konkurs贸w" etc. Naprawd臋, nie musi mnie Pan o tym przekonywa膰. Sama wielokrotnie u艣miecha艂am si臋 na widok kolejnej biografii muzyka, kt贸ry nie mia艂 si臋 za bardzo czym pochwali膰, wi臋c wpisywa艂 do swojej biografii, 偶e "koncertuje w kraju i za granic膮", otrzyma艂 "wiele nagr贸d", "wiele pozytywnych recenzji", a tak w zasadzie, to jest "jednym z najwybitniejszych muzyk贸w swojego pokolenia"... Jak m贸j podpis wskazuje - sama jestem muzykiem i nigdy nie u偶ywam s艂owa "wybitny", je艣li nie uwa偶am, 偶e kto艣 *jest* wybitny. Nawiasem m贸wi膮c, nie 艣ledz臋 pani Pauliny... wbrew pozorom ;-) W tym roku by艂am jedynie na dw贸ch jej koncertach - na wspomnianej Symfonii Koncertuj膮cej w Brukseli i w Radziejowicach w艂a艣nie. Co do norm zachowania artysty na scenie... Nie ma czego艣 takiego. Wystarczy, 偶e zajrzy Pan na YouTube i b臋dzie mia艂 Pan dost臋p do wielu nagra艅, tak偶e archiwalnych, gdzie najbardziej uznani muzycy zachowuj膮 si臋 dok艂adnie tak, jak chc膮 albo raczej tak *jak czuj膮*. Je艣li artysta ma ochot臋 ta艅czy膰 w pauzach, to ma do tego pe艂ne prawo i oczekiwanie, 偶e wszyscy dostosujemy si臋 do jakiej艣 z g贸ry ustalonej "normy" stoi w sprzeczno艣ci z tym, o co w muzyce chodzi. Ka偶dy z nas jest inny, wi臋c ka偶dy z nas b臋dzie si臋 zachowywa艂 na scenie inaczej. Je艣li wszyscy podporz膮dkujemy si臋 jakiej艣 z g贸ry narzuconej "normie" - nie zas艂ugujemy na miano artyst贸w. Rozumiem, 偶e Pana mo偶e dra偶ni膰 zachowanie pani Pauliny na scenie, ale nie spos贸b zadowoli膰 wszystkich - dla mnie na przyk艂ad w jej zachowaniu nie by艂o nic dziwnego, gdyby by艂o pewnie nie pojawia艂abym si臋 od czasu do czasu na jej koncertach...
2012-07-11
Ze strapontena do Alt贸wki2
Przede wszystkim dzi臋kuj臋 za taki "gor膮cy" i przecie偶 te偶 subiektywny komentarz. Kilka s艂贸w wyja艣nienia. Moje wpisy to nie recenzje. Nie uwa偶am si臋 za fachowca ani nawet wyrobionego melomana. To spisane na gor膮co i wyra偶ane bez ogr贸dek wra偶enia i refleksje zwyk艂ego widza, mo偶e nieco cz臋艣ciej ni偶 艣rednio uczestnicz膮cego w wydarzeniach kulturalnych. Gratulacje sk艂adam artystom tylko wyj膮tkowo, wtedy, gdy jestem poruszony do g艂臋bi ich gr膮 i osobowo艣ci膮. W ko艅cu jestem tylko szeregowym s艂uchaczem, a kocham wszystkich artyst贸w. S艂owa "koncertmistrz orkiestry w Brukseli" wypowiedzia艂 Pan Jerzy Kisielewski. Oczywi艣cie szuka艂em szczeg贸艂贸w w internecie. W aktualnym sk艂adzie EUYO jej nie znalaz艂em (http://euyo.org.uk/musicians), gra natomiast z orkiestr膮 Charlemagne Orchestra van der Veldego np. w Brussels Royal Conservatory Symphony Concertante for violin and alto K.364 Mozarta. Pewnie jeszcze gdzie艣, ale nie znalaz艂em. Gr臋 Pani Soko艂owskiej oceni艂em jako poprawn膮, ale nie zachwycaj膮c膮. To oczywi艣cie bardzo subiektywne odczucie. Bardzo podobne wra偶enia odczuwa艂em, gdy por贸wnywa艂em sobie wyst臋py pianistyczne Avdiejewej i Koziaka (s膮 takie wpisy w niniejszym almanachu). Krytycznie odnios艂em si臋 jedynie do jej maniery bycia na estradzie, niezbyt przyjemnej dla s艂uchacza. Norma uznawana w艂a艣nie za profesjonaln膮 i akceptowana, to przede wszystkim spok贸j w przerwach wyst臋pu solowego gdy gra tylko orkiestra, a w czasie aplauzu - patrzenie na widz贸w - jednocze艣nie na wszystkich - (dlatego w dal) i g艂臋bokie uk艂ony, cz臋sto z r臋k膮 na sercu. Skromno艣膰 jest cech膮 Wielkich. Zreszt膮 Pan Proniewicz te偶 ma w tym zakresie sporo do zrobienia.
Pisz膮c o prowincjonali藕mie, mia艂em na my艣li Pana Kisielewskiego, kt贸ry cz臋sto prezentuje niczym nie uzasadniony "zachwyt europejski", podobnie zreszt膮 jak wi臋kszo艣膰 naszych 艣rodowisk artystycznych i politycznych. Przy okazji: chodz臋 regularnie do Filharmonii Narodowej od lat i czytam pilnie wszystkie programy do koncert贸w. Zwroty "wybitny", laureat wielu nagr贸d i konkurs贸w, gra艂 ze wieloma najs艂awniejszymi" stosowane s膮 tam nagminnie do wszystkich opisywanych artyst贸w. A Pani Alt贸wce ponownie dzi臋kuj臋, r贸wnie偶 takie wpisy bardzo pomagaj膮 mi "odsubiektywnianiu" mojej wiedzy. Pozdrawiam
2012-07-11
Alt贸wka po raz drugi
Pa艅ska recenzja jest *niezwykle* subiektywna. Cz臋艣ci dotycz膮ce pani Pauliny budz膮 szczeg贸lny niesmak. Najwyra藕niej nie mia艂 Pan przyjemno艣ci z艂o偶enia gratulacji artystce (mimo, 偶e wszyscy arty艣ci pozostali w pobli偶u namiotu zar贸wno w przerwie jak i po koncercie, rozmawiaj膮c ze s艂uchaczami), bo w przeciwnym razie nie pisa艂by Pan o "triumfuj膮cych spojrzeniach na widowni臋" czy przyjmowaniu aplauzu z dum膮 niewidz膮cym wzrokiem w dal" (co, jak mniemam, te偶 odnosi艂o si臋 do niej). Opisuje Pan pozytywne cechy charakteru oraz osi膮gni臋cia pozosta艂ych uczestnik贸w koncertu, jednocze艣nie sprowadzaj膮c karier臋 pani Pauliny do roli "koncertmistrza orkiestry w Brukseli". Wystarczy wpisa膰 jej nazwisko w wyszukiwark臋, 偶eby dowiedzie膰 si臋, 偶e jest to tylko jedna z wielu twarzy tej artystki. Gdybym chcia艂a wyrobi膰 sobie opini臋 na jej temat opieraj膮c si臋 wy艂膮cznie o Pa艅sk膮 recenzj臋, to pomy艣la艂abym, 偶e zagra艂a na tym koncercie tylko dlatego, 偶e przyjecha艂a tu z Brukseli. Cudownie, przyjecha艂a z Brukseli, ale zanim *wyjecha艂a* do tej偶e Brukseli gra艂a solowe i kameralne koncerty w Polsce i za granic膮, *mimo* 偶e mieszka艂a w naszym kraju. Sprowadza pan osi膮gni臋cia *wybitnej* skrzypaczki, laureatki wielu nagr贸d i konkurs贸w, do jednego faktu, 偶e "teraz mieszka za granic膮". I zupe艂nie niezale偶nie od wszystkiego - przy r贸偶nych okazjach s艂ucha艂am opinii wielu profesor贸w i koncertuj膮cych muzyk贸w na temat pani Pauliny i p贸ki co 偶aden nie zgodzi艂 si臋 z Pa艅sk膮 ocen膮 jej gry, ale dobrze - kwestia gustu, tylko prosz臋 nie pr贸bowa膰 t艂umaczy膰 jej sukces贸w "naszym typowym prowincjonalizmem". Dzi臋kuj臋.
2012-07-10
Alt贸wka
Przynajmniej teraz wiemy, kto klaska艂 w przerwach mi臋dzy cz臋艣ciami utwor贸w...
2012-07-10
Dodaj sw贸j komentarz
podpis
komentarz
 
Prosimy o przyj臋cie do wiadomo艣ci, 偶e przed publikacj膮 wpis zostanie zweryfikowany w celu eliminacji tre艣ci, kt贸rych publikacja jest niezgodna z prawem lub narusza dobre obyczaje.
 
 
 
© 2010-2017 Straponten.art.pl Prawa autorskie zastrze偶one.