Nowe komentarze  rozwiń
Archiwum    rozwiń

Ze strapontena

o serwisie wyszukiwanie
 

List otwarty do Poety

O SzlafRock (& roll) już pisałem. Głównie o tym, że większości utworów z tej płyty nie rozumiem, ulatują one obok, jak mgła bez kamienia. Mimo to jednak, a może właśnie dlatego, zostałem zaproszony na koncert promocyjny tej płyty, na urokliwej scenie plażowej w Gdyni.


Byłem, i jakby moje zrozumienie sprawy posunęło sie dalej. Otóż są to utwory piękne, wysmaczone, starannie przygotowane. Działają na emocje atmosferą, dźwiękiem, obrazem i osobowościa Artysty. Dla mnie to jednak za mało, potrzebuję treści, twórczej inteligencji i błyskotliwości. Wszystko to ma Pan w obfitości, zresztą jako jedyny w Polsce, a może i w tym całym zgłupiałym Świecie. Rozumiem też, że takich czarownych spektakli - misteriów romantyzmu - potrzebuje wielu. Niech więc te emocje przeżywają. Ja wtedy myślę.

Co myślę, wytłumaczę na przykładzie piosenki Trzy siostry. Wiara, nadzieja i miłość. Wiara w cokolwiek, to inaczej brak rozumnego myślenia. Nadzieja, to w istocie zaniedbanie działania, pracy. Miłość wreszcie, w związkach trwalszych, to powiedzmy otwarcie - popęd.

Jak mężczyzna wybiera, a jest on zwykle stroną inicjatywną, to wybiera kobietę, która mu się podoba. Ogólnie, ale głównie fizycznie. I dąży do seksu. Jak ten mężczyzna spodoba się kobiecie, a seks z nim także, to będzie dobrze. I pewnie będą maleństwa, o co chodzi naturze. Której przecież pojęcie miłości jest obce.

A gdy seks po latach się skończy, to powstanie stan zasiedzenia, oparty bądź na przyjaźni, bądź nienawiści. Tertium non datur. Oba te uczucia dają trwałe związki, choć o różnym stopniu przyjemności. Oba te uczucia są prawdziwe. Reszta to wymysły, lub jak kto woli, tylko nazwania. To Pan powiedział, że wszystkie zjawiska są dokładnie takie i tylko takie, jak je nazwiemy. I że problem jest w słowie i.

Tekst piosenki Trzy siostry jest równie poetycki, co bezsensowny i pusty. Ale utwór ten, dobrze zagrany i zainscenizowany, tworzy nastrój romantyczny i jest źródłem uniesień (na tym wyłącznie jadą inni artyści, że wspomnę słynne Ave!). A wielu nam, Polakom, ten romantyzm jest bardzo potrzebny - mnie jednak nie.

 I to właśnie zrozumiałem. Że potrafi Pan, Panie Poeto, robić spektakle dla tych co tylko czują, dla tych co tylko myślą, i, w końcu, dla tych co myślą i czują jednocześnie. Choć nie wiem, czy ci ostatni w ogóle istnieją (jeśli tak to tylko Ona). Czyli kwintesencja profesjonalizmu - umieć tworzyć dla wszystkich.


Wróćmy jednak do Mistrzostwa Słowa i myślenia. Choćby tylko do najnowszego tekstu z kilkuset, jakie Pan stworzył, tego z tej właśnie płyty. Zwykle jest on odbierany jako prosta pioseneczka do podśpiewywania, typu Cicha woda brzegi rwie, Karuzela lub A mój chłopiec piłkę kopie (kto to pamięta?). Więc przeczytajmy uważnie:

Patrzę sobie, myślę sobie / O! Zdziwiony takim swoim dziś obliczem
Myślę sobie, to jak ja już sobie myślę / To ja zrobię coś dla siebie
Sobie zrobię / Żeby tak nie październiczeć.
I na przekór otumanom mgieł jesiennych / I wbrew temu tu całemu liściatemu przedsięwzięciu
Myślę sobie, to napiszę ja piosenkę / I napiszę ja piosenkę o? O szczęściu!
I do pióra poprzez ramię, ale przecież od ciemienia, / Które czasem zowią deklem
Spłynął taki oto refren...

Takiego władania słowami, które strumieniem płyną z dekla Poety, nie potrafi nikt. A na dodatek dodaje Pan zwykle tu i tam okruch filozofii, niby banalny, ale odkrywczy, np.

Jak się nie ma, co się lubi / To nie lubi się i tego, co się ma.

Po przeczytaniu jednego tylko takiego wierszyka mogę bez szkody dla zdrowia wysłuchać nawet pięciu koncertów o szumiącym czasie, współpracy kamienia z mgłą czy liściatym przedsięwzięciu, zawierajacych nachalną promocję chwiejnych stanów psychicznych (w moim zawodzie to tzw. stany nieustalone) zamiast sensownego myślenia i działania.


 

01.07.2013. SzlafRock (&roll). Recital Andrzeja Poniedzielskiego, promujący nową płytę o tym samym tytule. Teatr Czwarte Miasto (nowy teatr w Trójmieście!, www.teatr4miasto.com). Recital Andrzeja Poniedzielskiego, Scena Letnia na plaży w Gdyni-Orłowie. Obok Andrzeja Poniedzielskiego wystąpili: Sylwia Różycka (śpiew) i Andrzej Pawlukiewicz (akompaniament).

Fot. Asia Małecka, Łukasz Brodowicz/BRATstudio, z www.facebook.com/teatr4miasto

Komentarze         dodaj komentarz
Ze strapontena do p. Jacka 51, jeszcze
Jesteśmy już prawie zgodni. Nie napisałem przecież, że mnie się nie podoba. Napisałem tak: "Otóż są to utwory piękne, wysmaczone, starannie przygotowane. Działają na emocje atmosferą, dźwiękiem, obrazem i osobowościa Artysty. Dla mnie to jednak za mało, potrzebuję treści, twórczej inteligencji i błyskotliwości". To nie ma nic wspólnego z niepodobaniem. Pozdrawiam.
2013-07-24
jacek51
Jeszcze koniecznie P.S. do "Trzech sióstr", jak napisałem w pierwszym komentarzu skojarzyło mi się to utworem Bułata Okudżawy. Cóż nie znałem wcześniej płyty pana Andrzeja (a szkoda). Teraz po wysłuchaniu utworu pana AP, nadal chylę czoła przed Bułatem, ale kuda mu tam do pana Andrzeja. Jak może się to Panu nie podobać - no cóż jednak może - szkoda.
2013-07-22
jacek51
Z niedowierzaniem czytałem Pańską odpowiedź na mój komentarz i pierwszym odruchem było: dać sobie spokój bo trudno dyskutować z kimś kto w tekście Pietrzaka "Nadzieja" widzi "agresywną niczym nie uzasadnioną pustą inwektywę". Jako żywo trąci to "jedyną słuszną linią" i poglądami niegdyś znanego felietonisty, który został kapitalistą i przyjacielem ludzi honoru. Skoro Pański zawód preferuje sensowne myślenie (sic!) i działanie to może niech Pan da sobie spokój z zajmowaniem się "tzw. stanami nieustalonymi" w które zdarza się wpadać (a nawet cieszyć się tym) ludziom czującym poezję. Tak oto pięknie się różnimy i mam nadzieję, że pan Andrzej zostawi ten dziwny list otwarty bez odpowiedzi, bo i cóż tu można rzec. Pozdrawiam.
2013-07-22
Karol
Trzy Siostry. Dawno żaden utwór tak mnie nie zahipnotyzował. Dawno tak nie chciałem, żeby jakiś utwór trwał dłużej. A już zwłaszcza wiersz. Niezapomniany wieczór, a już dla samych "Trzech Sióstr" warto przyjść i pójść. Ale pójść myśląc o słowach, o dźwiękach i o sensie. I to pójść tylko po to, żeby nie siedzieć już na pustej widowni godzinę po zakończeniu widowiska, bo tak okupować to trochę nie wypada. Ale chciało się, żeby widowisko trwało.
A jeśli chodzi o zdanie w tej kwestii autora postu - to wczoraj mieliśmy przyjemność o tym rozmawiać osobiście. Nie tylko umiejętnością jest zrozumienie świata. Umiejętnością jest dopiero wykorzystanie tej wiedzy - niech już będzie - do czegokolwiek. Jeśli do generowania romantycznych uniesień to przyklaskuję.
Sam "refren" sióstr nie ma w sobie sensu wielkiego - i to w tym romantyczne, ze sens tego utworu jest w tym co NIE jest zaśpiewane.
Ale pozwolę sobie zakończyć jak AP: LA LA
2013-07-21
Jerzy
Bardzo dobrze napisane, utrzymany równy poziom i tempo.
2013-07-21
Czepialski
Panie Recenzencie WN... O ile dobrze pamiętam naukę j. polskiego ze szkoły podstawowej - to powinien pan zadbać o formę gramatyczną swoich wypowiedzi skoro treści pan unieść nie może. Może nauczy się Pan CZEGOŚ nowego? Ale można też NICZEGO nowego nie nauczyć się...
2013-07-20
Ze strapontena do pp. Uli i Jacka51
Dziękuję za Wasze komentarze. Najpiękniejsze w życiu jest to, że ludzie mogą różnie żyć, różnie czuć i różnie myśleć, aby bez agresji. Niestety różnice te przede wszystkim budzą w świecie agresje (tekst p. Pietrzaka jest właśnie agresywną, niczym nieuzasadnioną pustą inwektywą). Unikajmy więc tego. Ja naprawdę piszę to co myślę, a tej mojej filozofii nikomu nie narzucam. Złudzenia nie są mi do niczego niepotrzebne, a nawet uważam je za szkodliwe.
Trzy siostry - Wiara, Nadzieja i Miłość to temat wielu, zupełnie różnych piosenek. M. in. Okudżawy, Rynkowskiego i Poniedzielskiego. Niewątpliwie tekst tego ostatniego jest klasy najwyższej - przesycony pięknymi przenośniami, nastrojem i tak charakterystycznymi dla Autora, zaskakującymi zestawieniami słów. Ale dla mnie nie niesie treści, nie uczy mnie nic nowego. A podobnie poetycki i piękny tekst "Dla duszy gram" już tak! To oczywiście subiektywne odczucie, tak jak cały ten Almanach. Pozdrawiam!
2013-07-18
jacek51
Nie znam i nie mam niestety płyty pana Andrzeja, ale Trzy Siostry, jeżeli dobrze pamiętam, popełnił pan Bułat Okudżawa i bardzo mi się one spodobały. Nie dziwię się, że spodobały się i panu Andrzejowi. Pańskie "czepianie się" wiary, nadziei i miłości jest dla mnie żałosne, ale ma Pan prawo tak to odbierać, a ja mam prawo się z tym nie zgadzać i się nie zgadzam. Nie będę przeprowadzał żadnych analiz i niczego dowodził - poezja dla mnie zawsze będzie radością odczuwania a nie naukowym opisem życia. Tak trochę złośliwie pozwolę sobie zacytować Jana Pietrzaka "w temacie Nadzieja" - "matką głupich cię nazwali nadziejo ludzie podli, ludzie mali". Panie Wojciechu co nas czeka gdy pozbędziemy się złudzeń?!
2013-07-17
ulla
Najszybciej przychodzi mi do głowy powiedzenie: niech Bóg ma Pana w swojej opiece. Jedyne miejsce na ziemi i w necie, gdzie przywołuje mnie Pan do porzadku, przytomności umysłu i steruje we właściwym kierunku. Z pokorą dziękuję za informacje, uwagi i przemyślenia. Serdecznosci - U. Weiss
2013-07-17
Anna 2
Mnie Poeta zmusza do czucia i myślenia, i nikt go w tych obu procesach nie moze zastąpić. W tym przejawia się wielkość artysty jeśli jest rozumiany przez obie wymienione przez Pana kategorie. Mnie bardzo się ten recital podoba.
2013-07-16
Dodaj swój komentarz
podpis
komentarz
 
Prosimy o przyjęcie do wiadomości, że przed publikacją wpis zostanie zweryfikowany w celu eliminacji treści, których publikacja jest niezgodna z prawem lub narusza dobre obyczaje.
 
 
 
© 2010-2017 Straponten.art.pl Prawa autorskie zastrzeżone.