Nowe komentarze  rozwiń
Archiwum    rozwiń

Ze strapontena

o serwisie wyszukiwanie
 

Händel i Verdi, FN. 5 i 16.03.2013

Jakkolwiek Georg F. Händel (1685-1759) urodził się w Halle (Niemcy), w Wielkiej Brytanii jest uważany za narodowego kompozytora tego kraju. W 1719 roku bowiem angielska arystokracja z poparciem króla Jerzego I (1660-1727) założyła Royal Academy of Music - towarzystwo muzyczne, w którym 34-letni Händel został "mistrzem orkiestry z pensją". Händel zaliczany jest do najwybitniejszych twórców muzyki późnego baroku. Jego twórczość obejmuje większość ówczesnych gatunków muzycznych, w tym opery i oratoria, które rozwinął, i z których jest najbardziej znany.

Najsławniejszym jest Mesjasz, (premiery: Irlandia 1742, Londyn 1743), a najbardziej znanym fragmentem kompozycji jest chór Hallelujah! (Alleluja!). Händel zmarł 14 kwietnia 1759 roku. Został pochowany w Opactwie Westminsterskim, na jego pogrzebie było 3000 osób. Händel nigdy się nie ożenił, a jego główną miłością było jedzenie i wino.

Na Mesjaszu w Filharmonii pełno. W kuluarach było słychać głównie angielski. Kreacje męskie, zwłaszcza obuwie, jedynie w dobrym gatunku. Podejrzewałem więc najazd brytyjczyków na swego narodowego kompozytora. I rzeczywiście: gdy chór zaintonował Alleluja!, dwie trzecie publiczności wstało i wytrzymało tak do końca utworu. To zadziwiajace tzw. lokalne powstanie wyjaśniła mi natychmiast Ona. Według tradycyjnego przekazu bowiem, król Jerzy II wstał z miejsca podczas tej kompozycji, gdyż tak ogromne wrażenie na nim zrobiła. Podobnie obecnie robią to brytyjczycy, gdziekolwiek by nie byli.

Nie mogę nie wspomnieć o solistce Suzie LeBlanc (1961), sopranie wieczoru. Przyjechała z francuskojęzycznej Kanady.  Śpiewała wdzięcznie i pięknie. Niezwykle sympatyczna, pozbawiona maniery, zarówno w śpiewie jak i podczas braw. Szczupła, zgrabna, skromnie lecz gustownie ubrana, kupiła swoją osobowością cała salę. A to przecież poważna Osoba - cieszy się międzynarodową sławą w interpretacjach muzyki baroku, a ponadto jest dyrektorem artystycznym Le Nouvel Opera w Montrealu! Wyglądała na 30, a nie 50.

Mesjasz to 54 krótkie kawałki muzyki religijnej, przy czym 44-ty dopiero to powszechnie znany utwór chóralno-symfoniczny Alleluja!. Naprawdę imponujący, nie dziwię się, że król wstał, by uhonorować twórcę. Za to cała reszta była dla mnie nudna, w brzmieniu i melodii. Przy okazji wspomnę, że Alleluja! Händla słuchałem już w bisie koncertu Capelli Gedanensis i było to przeżycie większe niż teraz.

Monotonnie odsłuchiwałem kolejne fragmenty i zastanawiałem się, czy one w ogóle sa różne. Przy okazji rozmyślałem, jak wybierać koncerty, aby w przyszłości trafiać jedynie na takie utwory, których będę słuchał z emocją i przyjemnościa. No i wymyśliłem. Uznałem, zgodnie z dotychczasowymi doświadczeniami, że będzie podobać mi się to, co podoba się powszechnie. No a listę powszechnie lubianych utworów muzyki klasycznej najprościej stworzyć sprawdzając, które z nich zostały wykorzystane jako dzwonki telefonów komórkowych.

Spróbowałem to zrobić. Okazało się, że dzwonków muzyczno-klasycznych są tysiące, jeśli nie dziesiątki tysięcy. Tylko w ciągu minuty znalazłem tyle dzwonków:

Bach - Preludia, Toccata i fuga d-moll
Beethoven - Dla Elizy, Sonata fortepianowa Storm, Symphonia 5, Symphonia 9
Bizet - Carmen, Uwertura, Toreador
Brahms - Taniec węgierski nr 5
Carl Orff - Carmina Burana, Oh fortuna
Chopin - Marsz Żałobny, Walce, Nokturny, Polonezy
Czajkowski - Dziadek do orzechów, Jezioro łabędzie, Koncert fortepianowy, Marsz, Taniec wróżki cukrowej
Dworzak - Pieśni  miłosne
Rossini - Semiramide
Grieg - Ave Maria, Koncert fortepianowy, Peer Gynt
Händel - Mesjasz, właśnie Alleluja!
Mendelssohn - Marsz weselny
Mozart - 40-ta Symfonia, Eine kleine Nachtmusic, Marsz turecki, Requiem Rex, Wesele Figara
Offenbach - Kankan
Rimsky-Korsakow - Lot trzmiela
Rossini - Sroka złodziejka
Schubert - Ave maria
Strauss - Walc Cesarski, Zemsta nietoperza
Verdi - La Donna e Mobile, La Traviata, Nabucco - Va Pensiero, Aida Marsz Tryumfalny
Vivaldi - Concerto grosso 2, Cztery pory roku
Wagner - Latający Holender, Walkürenritt

Zrobię sobie taką listę, pełną. I teraz już będę wybierał tylko koncerty istotnie z tą listą skorelowane. I tak starczy mi do końca mojego słuchania.

Wtorek, 5 marca 2013, Filharmonia Narodowa. Muzyka dawna. Georg Friedrich Händel - Mesjasz HWV 56. Wykonawcy: Il Fondamento, Cor De Cambra Del Palau De La Música Catalana, Paul Dombrecht - dyrygent, kierownictwo artystyczne, Suzie LeBlanc - sopran, Clint van der Linde - kontratenor, Charles Daniels - tenor, Harry van der Kamp - bas.

 

W Aidzie podobnie. Kilka utworów wspaniałych, reszta trywialna i nudna. Wielki dyskomfort zapewniła mi tusza głównych solistek, która odbiera wszelki sens słowom libretta i zawartym tam miłosnym uniesieniom. Czy nie mogłyby Panie dla dobra sztuki zadbać o swoja sylwetkę?  

Sobota, 16 marca 2013, Filharmonia Narodowa. 200. rocznica urodzin Giuseppe Verdiego. Giuseppe Verdi - Aida (wykonanie koncertowe). Wykonawcy: Orkiestra Symfoniczna i Chór FN, Antoni Wit - dyrygent, Christiane Libor - sopran, Elena Bocharova - mezzosopran, Charles Kim - tenor, Mariusz Godlewski - baryton, Stephan Klemm - bas, Daniel Borowski - bas, Jeannette Bożałek - sopran, Mariusz Cyciura - tenor.

fot. efemeridesdelamusica.blogspot.com, www.suzieleblanc.com, mcquinncenter.wordpress.com, commons.wikimedia.org, www.cyberbass.com, www.lombardiabeniculturali.it

Komentarze         dodaj komentarz
Anna 2
Jeśli chodzi o Haendla to ja również będąc przed wieloma laty w Londynie wstałam przy śpiewaniu Alleluja. To prawdziwe mistrzostwo i nie dziwię się uniesieniu króla. Natomiast wydaje mi się że czasami uważamy Haendla automatycznie jako twórcę tego wspaniałego oratorium zapominając o Muzyce Sztucznych Ogni i Muzyce nad Wodą, której też słuchałam będąc w pewne letnie popołudnie nad Tamizą.
2013-03-24
Wanda
Odpowiedni plan i taktyka to rzecz absolutnie niezbędna...;) oby nie ograniczyć się do słuchania ich z telefonu:) Ale na to nie pozwoli na szczęście miłość uzasadniona do SI i Ona. Loża szyderców jest rezerwowana dla Pana? Nieszczęsne solistki; często przymykam oczy słuchając muzyki, jak widać to pomaga w odbiorze z różnych przyczyn...
2013-03-24
Dodaj swój komentarz
podpis
komentarz
 
Prosimy o przyjęcie do wiadomości, że przed publikacją wpis zostanie zweryfikowany w celu eliminacji treści, których publikacja jest niezgodna z prawem lub narusza dobre obyczaje.
 
 
 
© 2010-2017 Straponten.art.pl Prawa autorskie zastrzeżone.