Nowe komentarze  rozwiń
Archiwum    rozwiń

Ze strapontena

o serwisie wyszukiwanie
 

"Gitarą i piórem" w Studio Osieckiej. 18.09.2011

Trójkowa audycja Gitarą i piórem Janusza Deblessema obchodzi 25-lecie. Jubileusz świętowano koncertem Andrzeja Garczarka, który prezentował piosenki z swej nowej płyty Przejście dla pieszych. Zapowiadano także szereg niespodzianek, które objawiły się udziałem jeszcze kilku artystów, m.in. Mariusza Lubomskiego, Grzegorza Tomczaka, Tomasza Wachnowskiego i Agaty Ślazyk z Piwnicy pod Baranami.

Nie był to dla mnie niestety koncert, delikatnie mówiąc, satysfakcjonujący. Od lat obserwuję zjawisko tzw. bardów (czyli tzw. poezji śpiewanej) z pewnym zdziwieniem. Niegdyś, w czasach Polski Ludowej, bardowie śpiewaniem kontestowali rzeczywistość. Słuchani chętnie w różnych zadymionych miejscach, zwykle piwnicznych, dawali odpocząć po oficjalnej propagandzie.

Dziś właściwie nie wiadomo po co śpiewają (jeden z wielkich artystów w tej dziedzinie sztuki mawia: na Kielecczyźnie mówią, że jak mężczyzna śpiewa po trzeźwemu, to śpiewa bez wyraźnego powodu). Zdecydowana większość artystów tego nurtu ma już wnuki. Publiczność jest skromna, bardzo niszowa. Na ogół są to rozmarzone panie w różnym wieku i panowie - mężczyźni, ale nie fanatycy.

 

Najgorszy jest jednak powszechny brak profesjonalizmu wśród bardów. Artystów, którzy w całej znanej mi historii osiągnęli ten poziom, mogę policzyć na palcach obu rąk. Młodych profesjonalistów nie ma. A mimo braku profesjonalizmu oni tworzą i śpiewają. Grafomańską poezję, trywialne melodie i amatorskie koncerty. Tak było i tym razem.

Prawdziwym przeżyciem były jednak niewatpliwie występy Mariusza Lubomskiego i Agaty Ślazyk. Pierwszy a capella, jęczącym śpiewem przekonywał, że jest nienormalny, co podejrzewałem już wcześniej. Pani Agata natomiast, niemiłosiernie zawodząc, narzekała bez rymu i sensu na złe samopoczucie, jak za długo śpi. To nie może wstać wcześniej? Współczuję krakowskiej Piwnicy i jej widzom.

Komentarze         dodaj komentarz
Ze strapontena
Dziękuję pani Wando za komentarz. Przepadam za mało rozmarzonymi paniami w różnym wieku. Pozdrawiam.
2011-09-27
Amator poezji śpiewanej
Byłem na tym koncercie. Pan Mariusz Lubomski miał duży aplauz widowni. Nie wiem tylko ile w tym ciepłym przyjęciu barda było rzeczywistego uznania dla piosenki, a ile radości, że samemu jest się jeszcze normalnym...
2011-09-27
wanda
Pana ironia i sarkazm rozbawia mnie niezmiennie; jakże żałuję jednak, że nie mogę skontrować wypowiedzi. Dodam tylko, że bardowie słuchani byli w zadymionych piwnicach, w których percepcję i potęgę przeżycia wspomagał "zewnętrzny płyn fizjologiczny". Teraz może go po prostu zabrakło...- "mało rozmarzona pani w bardzo różnym wieku".
2011-09-23
Anna 2
Panie Wojciechu! Ucieszyłam się z pana wpisu, a oto moje refleksje na tematy, które pan poruszył. Jestem stalą słuchaczką tej audycji, i to ona koi moje rozedrgane nerwy po ciężkim dniu. Niestety koncert przegapiłam, a to z powodu wiadomego wyjazdu do Gdańska. W ostatniej audycji przed jubileuszem słuchałam piosenek Andrzeja Garczarka i muszę tu wyznać bardzo mi się podobały, choć posiadając obie płyty cenie sobie "Kółeczko" bardziej niż "Przejście dla Pieszych". Jeśli chodzi o tak zwana kwestię bardów to sytuacja jest złożona. Po pierwsze za moich czasów, a też studiowałam w Polsce Ludowej, zarówno bard jak i słuchająca go publiczność miała "czasu po kokardy" - jak mówi pewien bard z kieleckiego. Obecnie życie przyspieszyło i wyparło niestety te niespieszne piosenki z radia i telewizji, co nie znaczy, że nie ma na nich zapotrzebowania. Bo bard to podobnie jak mistrz języka polskiego - przekształca słowo czyniąc rzeczywistość bardziej "strawną" dla słuchających go. Poza tym jeszcze jedna uwaga - jeżeli jest profesjonalistą, to bierze odpowiedzialność za jakość przetworzonego słowa. I być może tego brakuje młodym. Jeśli chodzi o tych dwoje wykonawców to niestety zgadzam się z Pana zdaniem.
2011-09-23
Dodaj swój komentarz
podpis
komentarz
 
Prosimy o przyjęcie do wiadomości, że przed publikacją wpis zostanie zweryfikowany w celu eliminacji treści, których publikacja jest niezgodna z prawem lub narusza dobre obyczaje.
 
 
 
© 2010-2018 Straponten.art.pl Prawa autorskie zastrzeżone.