Nowe komentarze  rozwi┼ä
Archiwum    rozwi┼ä

Ze strapontena

o serwisie wyszukiwanie
 

Gangnam Style a teatr 9.01.2013

W po┼éowie lat siedemdziesi─ůtych pracowa┼éem na Politechnice Warszawskiej. Jako nauczyciel akademicki zarabia┼éem nauczycielskie pieni─ůdze, mo┼╝e nieco wy┼╝sze ni┼╝ w szkole ┼Ťredniej, ale niewiele. Przy ówczesnym kursie dolara (kantorowym, inne kursy nie by┼éy dost─Öpne dla zwyk┼éych ludzi) by┼éo to prawie 25 USD miesi─Öcznie. Nie narzeka┼éem - ┼╝ywno┼Ť─ç i utrzymanie w przeliczeniu na dolary by┼éo znacznie ta┼äsze ni┼╝ obecnie, nawet dziesi─Öciokrotnie - np. pó┼é litra Wyborowej kosztowa┼éo w Pewexie 90 centów. Tylko te towary, na ogó┼é nie pierwszej potrzeby, które zawiera┼éy sk┼éadniki importowane z Zachodu by┼éy bardzo drogie. ┼╗ycie bieg┼éo w ubogiej ale i b┼éogiej stabilizacji. Do chwili, kiedy odwiedzi┼éa nas w ramach wspó┼épracy naukowej delegacja jednego z ameryka┼äskich uniwersytetów. W trakcie lu┼║niejszej rozmowy zapyta┼é mnie bez ceregieli jeden z przyby┼éych go┼Ťci: A ile wy zarabiacie?  Odpowiedzia┼éem: 300 dolarów. Miesi─Öcznie? Nie, rocznie!
Rozmówca zd─Öbia┼é, a po chwili skonstatowa┼é: To znaczy, ┼╝e wy jeste┼Ťcie marni naukowcy, a Wasze prace nikomu nie s─ů potrzebne.

Nie dociera┼éy do niego moje argumenty, ┼╝e tak nie jest, ┼╝e ró┼╝nice kursowe, ┼╝e ró┼╝ne poziomy cen itd. Szczerze mówi─ůc doszed┼éem do wniosku, ┼╝e oto mam przed sob─ů typowego ameryka┼äskiego spo┼éeczno-intelektualnego prostaka i nie ma co dyskutowa─ç.

Wkrótce okaza┼éo si─Ö, ┼╝e to on mia┼é racj─Ö. I, ┼╝e ta prawda jest prawd─ů powszechn─ů, nie zale┼╝y od miejsca i czasu. Dotyczy ka┼╝dej dziedziny aktywno┼Ťci cz┼éowieka. Tylko to jest warto┼Ťciowe, co jest atrakcyjne i interesuj─ůce dla wielu. Reszta, to nisze rynkowe. Mo┼╝e ciekawe, mo┼╝e dobre, mo┼╝e interesujace, mo┼╝e na tzw. wysokim poziomie. Ale, w gruncie rzeczy, nie maj─ů znaczenia.

A przecie┼╝ dofinansowuje si─Ö z bud┼╝etu ca┼é─ů kultur─Ö. Po co? Trzeba ponosi─ç wydatki socjalne, na szkolnictwo czy ochron─Ö dziedzictwa narodowego. I szereg innych. Nie rozumiem jednak dlaczego i w jakim celu dofinasowuje si─Ö prawie wszystkie spektakle teatralne i to bez ┼╝adnego zwi─ůzku z liczb─ů zainteresowanych i uczestnicz─ůcych w spektaklach widzów? Na jakiej zasadzie finansuje si─Ö z publicznych ┼Ťrodków eksperymenty teatralne? Kto dostaje na swoje pomys┼éy, a kto nie? Kto ocenia warto┼Ť─ç nowatorskich, za┼éó┼╝my, propozycji przed ich realizacj─ů?

Powiedzmy sobie szczerze - teatr umiera. Jaka┼╝ jest jego spo┼éeczna rola? ┼╗adna. Obliczmy: je┼Ťli absolutnym ewenementem (to si─Ö w zasadzie nie zdarza) jest zagranie jednej premiery 700 razy z 300-osobow─ů frekwencj─ů, to wychodzi 210000 widzów w ci─ůgu minimum 3 lat. Wi─Ökszo┼Ť─ç premier, zw┼éaszcza nowych odczyta┼ä i eksperymentalnych, ogl─ůda we wszystkich spektaklach nie wi─Öcej ni┼╝ setki, mo┼╝e tysi─ůce widzów.

A akademie teatralne co roku wypuszczaj─ů setki aktorów, na dodatek wychowywanych z poczuciem misji, rodem z Dziadów Mickiewicza. Niepotrzebnie, z misji zosta┼éo tylko dziadowanie.

W dziedzinie ogl─ůdalno┼Ťci padaj─ů zastanawiaj─ůce rekordy. Klip korea┼äskiego zespo┼éu P.S.Y. Gangnam Style, z piosenk─ů wy┼Ťmiewaj─ůc─ů styl ┼╝ycia najbogatszych i celebrytów obejrzano ponad, uwaga: 1 miliard 150 milionów razy. To wi─Öcej ni┼╝ 1/7 populacji ┼Ťwiata. Nic wi─Öc dziwnego, ze cz┼éonkowie zespo┼éu P.S.Y. stali si─Ö natychmiast wielokrotnymi milionerami. To jest uczciwy, spo┼éeczny os─ůd. Kto ma ch─Ötnych na produkt, ma pieni─ůdze.

Ta bezlito┼Ťnie prosta zasada, generalnie powszechna np. w sporcie czy innowacjach, w mniejszej skali dotyczy równie┼╝ showbiznesu. Wi─Ökszo┼Ť─ç tego ┼Ťrodowiska pracuje dla nielicznych. Dlatego tylko egzystuje, mimo dotacji i wspomagania. Biednie, ale z fa┼észywym poczuciem, ┼╝e s─ů wspaniali, a publiczno┼Ť─ç g┼éupia i si─Ö nie zna.

Niektórym jednak udaje si─Ö uciec z tego kr─Ögu. Jeden kierunek to reklama. Wymaga naturszczyków ale i najlepszych aktorów. Tych drugich jest w reklamach wielu. Z braku miejsca wspomn─Ö tylko o jednym. Pan Marek Kondrat reklamuje holenderski bank, a ponadto robi biznes (handluje winami). Deklaruje, ┼╝e definitywnie zmieni┼é zawód i aktorstwo rzuci┼é. Otó┼╝ nie, nadal jest znakomitym aktorem i za to w┼éa┼Ťnie ING mu p┼éaci. Jego scenk─Ö Przyje┼╝d┼╝acie? ...Przyje┼╝d┼╝aj─ů! mog─Ö smakowa─ç wiele razy. A czy jego dowcipy bez sensu jak lokaty z Tymem, or─Ödzia i wiele, wiele innych reklam to nie najczystsza sztuka dramatu? Biznes natomiast wychodzi mu s┼éabo, Kulczyk to on nie jest. Scen─Ö tylko zmieni┼é na wi─Öksz─ů, nie zawód.

Inn─ů ucieczk─ů s─ů wspó┼éczesne seriale. Królestwo fabu┼éy. I tylko fabu┼éy. Aktorstwo ma tu mniejsze znaczenie, producenci wybieraj─ů wi─Öc ta┼äszych, cho─ç aktorzy wybitni te┼╝ w tych produkcjach s─ů obecni. To oni, swoim nazwiskiem zapewniaj─ů widzów, g┼éównie na starcie. Seriale obros┼éy ju┼╝ ca┼é─ů gam─ů pogardliwych opinii. Nies┼éusznie - s─ů takie, jakich chc─ů widzowie. I s─ů sztuk─ů, która ma wielkie znaczenie spo┼éeczne, zdecydowana wi─Ökszo┼Ť─ç populacji je ogl─ůda. Tote┼╝ s─ů ┼╝ród┼éem wi─Öcej ni┼╝ ja┼ému┼╝ny.

S─ů te┼╝ tacy arty┼Ťci, którzy walcz─ů o du┼╝─ů publiczno┼Ť─ç i pieni─ůdze tradycyjnie - na scenie i na estradzie. Im jest najtrudniej, ale si─Ögaj─ů nieco bardziej ambitnego i m┼éodszego segmentu widzów. To na przyk┼éad kabarety i Filharmonia Dowcipu (Malicki, Laskowik). O tej ostatniej mówi sam Malicki, wirtuoz fortepianu i showman:

My nie gramy koncertu, staramy si─Ö anga┼╝owa─ç obie pó┼ékule mózgowe publiczno┼Ťci. Jest wi─Öc intelekt, zaskoczenie, warto┼Ť─ç literacka, aktorska, o┼Ťwietleniowa, sceniczna, a nie tylko sama muzyka. Na koncercie rockowym b─ůd┼║ w kabarecie wszystko jest oczywiste. Widzowie wiedz─ů, czego mog─ů si─Ö spodziewa─ç. A u nas nic nie jest oczywiste. Wszystko si─Ö mo┼╝e wydarzy─ç, miesza si─Ö tu wzruszenie, humor, muzyka rockowa, heavy metalowa i klasyczna.

I tak si─Ö ta nasza scena zmienia. Lubi─Ö teatr niszowy, cho─ç denerwuje mnie zaawansowany wiek widowni. Nie lubi─Ö natomiast premier, wystawianych z ambicji dyrektorów teatrów, odkrywaj─ůcych po przeczytaniu kolejnego numeru Dialogu  nowych proroków dramatu, których nie ma. Nie znosz─Ö te┼╝ tzw. nowo┼Ťci i eksperymentów. Nie uratuj─ů one teatru, ju┼╝ nie ten czas. Szkoda pieni─Ödzy podatnika.

Mog─Ö sobie natomiast wyobrazi─ç jeden du┼╝y teatr w Polsce, zorganizowany na wzór Royal Shakespeare Theatre w Stratfordzie z kilkoma scenami w ró┼╝nych miastach, w tym scen─ů z 1000-osobow─ů widowni─ů, pe┼én─ů ludzi m┼éodych i w ┼Ťrednim wieku. Zarzadzany jak RSC, przez fundacj─Ö. Maj─ůcym aktorów sta┼éych (niewielu) i kontraktowych oraz du┼╝o wspó┼épracuj─ůcej z nim m┼éodzie┼╝y.

Ale podoba mi si─Ö te┼╝ i Filharmonia DowcipuP.S.Y. Podoba mi si─Ö to, co spontanicznie robi─ů m┼éodzi. To oni powo┼éali do ┼╝ycia portal Youtube, który umo┼╝liwia obejrzenie tego wszystkiego, czego nie mogliby┼Ťmy obejrze─ç w ca┼éym ┼╝yciu. To oni zrobili Google Maps, co mo┼╝e nas przenosi─ç w dowolny punkt ┼Ťwiata, nieosi─ůgalny dla nas fizycznie. I to oni wreszcie walcz─ů o to, by w internecie by┼éy dost─Öpne wszystkie ksi─ů┼╝ki!

PS. A tak na marginesie. Prosz─Ö obejrze─ç dok┼éadnie klip Gangnam Style. Prosz─Ö zwróci─ç uwag─Ö na to, jak perfekcyjnie jest zagrany, za┼Ťpiewany, zata┼äczony i zmontowany. Czysty profesjonalizm. A o ilu polskich przedstawieniach mo┼╝na to powiedzie─ç?

Zdj─Öcia: The Christian Science Monitor www.csmonitor.com, ING Bank, Filharmonia Dowcipu

Komentarze         dodaj komentarz
Ze strapontena
Pani Wando! Doceniam Pani zawsze wnikliwe spostrze┼╝enia, j─Özyk i poziom wypowiedzi, ale tym razem wielkie zauroczenie kultur─ů, sztuk─ů i scen─ů spowodowa┼éo pewne nieporozumienie. Rozumiem Pani wi─Ölk─ů ch─Ö─ç "dania odporu" herezjom parweniusza. Ale ja nie zach─Öcam do "jedzenia g├│wna". Zwracam jedynie uwag─Ö, ┼╝e je┼Ťli ktokolwiek chce ┼╝y─ç, a nie wegetowa─ç, to musi tworzy─ç nie dla jednostek, a dla wielu. I wyj─ůtkowo obrzydliwa jest postawa, ┼╝e "ja jestem madry i wspania┼éy, wiem lepiej czego Wam potrzeba i prosz─Ö mi da─ç na to pieni─ůdze publiczne". Bo te pieni─ůdz─Ö bior─ů si─Ö z trudu milion├│w maluczkich i biednych g┼é├│wnie. A dofinansowania szuka─ç trzeba u prywatnych bogatych. Im trzeba robi─ç te frykasy kulturalne. Sam lubi─Ö i troch─Ö "g├│wna" i frykasy (aby nie idiotyczne), a tak┼╝e lubi─Ö i ceni─Ö t┼éum. Oni nie s─ů gorsi ode mnie. A m┼éodzie┼╝ jest nawet lepsza. B─Öd─Ö jeszcze o tym pisa┼é. pzdr serd
2013-01-13
Wanda
Pos┼éu┼╝─Ö si─Ö wy┼Ťwiechtanym ju┼╝ niestety powiedzeniem W. ┼ü."Gdy tylu ludzi pochwala to samo, wtedy ┼éatwo jest doj┼Ť─ç do wniosku: jedzmy g├│wna, przecie┼╝ miliony much nie mog─ů si─Ö myli─ç!". Czy naprawd─Ö mo┼╝emy pos┼éugiwa─ç si─Ö wyznacznikiem t┼éumu?
Czy teatr umiera... Mo┼╝e si─Ö zmienia, mo┼╝e te zmiany nie s─ů wcale dobre z jakiego┼Ť sentymentalnie kulturowego punktu widzenia, ale mo┼╝e po prostu s─ů konieczne. Dlatego te┼╝ potrzebne s─ů pieni─ůdze, bo mo┼╝e na drodze tych eksperyment├│w wychynie jaka┼Ť per┼éa...
Czy mo┼╝liwa jest ┼Ťmier─ç teatru jako bezpo┼Ťredniego dialogu mi─Ödzy autorem, re┼╝yserem, aktorem a widzem - nie s─ůdz─Ö, a je┼Ťli tak - nie chc─Ö tego do┼╝y─ç.;) W Teatrze Starym dyrektorowa─ç b─Öd─ů Sebastian Majewski i Jan Klata - hmmm... jestem autentycznie ciekawa...:)
Ps. Przepraszam, klipu jeszcze nie by┼éam w stanie obejrze─ç, ale si─Ö postaram...;)
2013-01-12
B.A.
M─ůdre i spostrzegawcze s┼éowa - zgadzam si─Ö i potwierdzam - jako pracownik teatru.
2013-01-11
Wojtek
Ja natomiast popieram (z b├│lem serca wprawdzie) powy┼╝sze my┼Ťli pana Nowakowskiego w 100% !!! A┼╝ szkoda, ┼╝e ma On racj─Ö!
2013-01-11
uweiss
Smutno mi po przeczytaniu. Ale teatr jeszcze doprawdy nie umiera, jeszcze jest i to z tym programem, kt├│ry chcemy zobaczy─ç. Tak my┼Ťle i pozdrawiam goraco w nowym 2013 roku.
2013-01-11
ALE
...ale o cccsssoo choodzi?
2013-01-11
JHB
Nie ┼Ťpiesz─Ö potwierdzi─ç zgodno┼Ťci, bo pe┼énej nie ma, ale jest podobne wra┼╝enie, ┼╝e szybko wszystko si─Ö zmienia...
2013-01-10
Anna 2
Tak jest na uczelniach do dzi┼Ť. A teatr? Mam nadziej─Ö ze w nadchodz─ůcym roku prze┼╝yjemy du┼╝o "pozytywnych" rozczarowa┼ä zwi─ůzanych z dobrymi spektaklami. I b─Ödziemy mieli prawdziwe ┼Ťwi─Öto S┼éowa. Wszystkiego dobrego w 2013 roku!
2013-01-10
Dodaj sw├│j komentarz
podpis
komentarz
 
Prosimy o przyj─Öcie do wiadomo┼Ťci, ┼╝e przed publikacj─ů wpis zostanie zweryfikowany w celu eliminacji tre┼Ťci, kt├│rych publikacja jest niezgodna z prawem lub narusza dobre obyczaje.
 
 
 
© 2010-2017 Straponten.art.pl Prawa autorskie zastrze┼╝one.